Jak od strony Pacyfiku płyniesz do Australii powita Cię latarnia morska. Zbudowana w 1818 r. wciąż działa. I świeci, i drogę wskazuje, i ładna jest i czasami zwiedzać można. 5 A$ od osoby - nie majątek.
Pierwszym latarnikiem był niejaki Robert Watson - ku uczczeniu tegoż jegomościa zatokę całą nazwano Watsons Bay. Innym latarnikiem był James Johnson - jedyny uratowany z katastrofy Dunbara.